Zarządzanie budynkiem, zakładem przemysłowym czy galerią handlową to nie tylko codzienna logistyka, najemcy, naprawy i raporty finansowe. To również – a może przede wszystkim – odpowiedzialność za życie i zdrowie ludzi przebywających w obiekcie. W świetle polskiego prawa obowiązek zapewnienia ochrony przeciwpożarowej w obiektach spoczywa na właścicielu, zarządcy lub użytkowniku budynku. Nie jest to zapis symboliczny. To konkretna odpowiedzialność cywilna, administracyjna, a nawet karna. W niniejszym artykule pokażemy, kto odpowiada za zaniedbania, jakie są konsekwencje prawne i jak uniknąć ryzyka.
Zacznijmy od podstawy prawnej. Art. 3 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej jasno mówi:
„Właściciel budynku, zarządca lub użytkownik obiektu budowlanego zobowiązany jest do:
- zapewnienia ochrony przeciwpożarowej obiektu;
- wyposażenia go w wymagane urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice;
- zapewnienia konserwacji i przeglądów technicznych tych urządzeń;
- zapewnienia ewakuacji i szkolenia pracowników w zakresie ochrony przeciwpożarowej.”
W skrócie – to nie PSP ani firma serwisowa odpowiada za to, czy hydrant działa, a SSP jest sprawny. Odpowiada za to konkretny człowiek. Najczęściej – członek zarządu spółki lub osoba wskazana w strukturze organizacyjnej jako administrator techniczny.
Jeśli dochodzi do pożaru, a w toku dochodzenia okaże się, że np. drogi ewakuacyjne były zablokowane, system oddymiania niesprawny, brakowało aktualnej instrukcji bezpieczeństwa pożarowego, a przeglądy urządzeń ppoż były nieważne – to zarząd firmy nie może zasłaniać się niewiedzą czy brakiem budżetu. Art. 91a Prawa budowlanego wprost stanowi:
„Kto nie zapewnia kontroli okresowej obiektu budowlanego lub nie utrzymuje go w należytym stanie technicznym, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”
W przypadku ciężkich skutków – np. śmierci lub uszczerbku na zdrowiu – prokurator może zastosować art. 160 §1 Kodeksu karnego:
„Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
Co istotne – odpowiedzialność może dotknąć indywidualnie członka zarządu, kierownika obiektu, dyrektora technicznego czy właściciela spółki. W praktyce coraz częściej dochodzi również do regresów ubezpieczeniowych – zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie, ale później dochodzi roszczenia od osoby, która swoim zaniechaniem dopuściła do powstania szkody. Takie postępowania są coraz częstsze w przypadku poważnych pożarów w zakładach przemysłowych, magazynach czy obiektach handlowych.
Jednym z głośniejszych przypadków była sytuacja w jednym z centrów dystrybucyjnych, gdzie system SSP był wyłączony z eksploatacji przez ponad pół roku z powodu awarii centrali. Zarząd obiektu nie podjął działań naprawczych, tłumacząc się trwającym przetargiem. Gdy doszło do pożaru, centrala nie zadziałała, a ewakuacja była opóźniona. Strażacy i biegli sądowi jednoznacznie wskazali, że system zadziałałby prawidłowo, gdyby był sprawny. Prokurator postawił zarządowi zarzuty z art. 160 kk, a ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania najemcom.
W innym przypadku, w galerii handlowej, inspektorzy PSP stwierdzili brak aktualnych przeglądów klap dymowych i oświetlenia ewakuacyjnego. Mimo braku pożaru, obiekt otrzymał nakaz usunięcia nieprawidłowości i decyzję o wstrzymaniu użytkowania części wspólnych do czasu ich naprawy. Koszty dla zarządcy i właściciela były ogromne – nie tylko finansowe, ale i wizerunkowe. Co istotne – wykrycie nieprawidłowości nie wynikało z incydentu, ale z rutynowej kontroli PSP.
Jak więc uniknąć takich sytuacji? Przede wszystkim poprzez wdrożenie systemowego nadzoru nad bezpieczeństwem pożarowym. Oznacza to:
- powołanie osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo PPOŻ,
- regularne audyty i przeglądy techniczne systemów SSP, oddymiania, hydrantów, gaśnic,
- prowadzenie pełnej dokumentacji i harmonogramów,
- aktualizację instrukcji bezpieczeństwa pożarowego,
- szkolenia pracowników,
- ścisłą współpracę z firmą specjalizującą się w ochronie przeciwpożarowej.
Niepalni Sp. z o.o. oferuje wsparcie na każdym etapie – od przeglądów i audytów, przez dokumentację, aż po przygotowanie obiektu do kontroli PSP. Pomagamy wdrożyć realny system bezpieczeństwa – taki, który nie tylko spełnia formalne wymagania, ale chroni przed realnymi stratami i odpowiedzialnością karną.
Zaniedbania w ochronie przeciwpożarowej nie są drobnym błędem. To potencjalnie przestępstwo. Dlatego warto działać zawczasu.
